Dlaczego w ludziach jest coraz mniej człowieczeństwa ?


Mam wrażenie, że ostatnio moje wpisy nie napawają zbyt dużym optymizmem i pozytywnym brzmieniem no ale zawsze staram się pisać o tym  co jest mi bliskie. Ostatnimi czasy nie ukrywam, że mam dość sporo czasu na różnorakie przemyślenia i wnioski i może stąd to wszystko się bierze. Jeśli takie tematy Was nużą, wzbudzają negatywne emocje po prostu powiedzcie a postaram się zniwelować taką tematykę do minimum. Mimo wszystko uważam, że szczerość jest w tych czasach na wagę złota dlatego nie staram się koloryzować i przedstawiać swojego życia w jak najlepszym świetle. W końcu jesteśmy tylko ludźmi. Moim zdaniem warto poruszać wszelkiego rodzaju tematy nie tylko te wzbudzające uśmiech ale także te nakłaniające do myślenia a także i te budzące kontrowersję. 

Dlaczego dzisiaj taki tytuł? A no dlatego, że od jakiegoś czasu obserwując sytuacje mające miejsce w moim życiu jak i w życiu bliskich mi osób przyprawiają mnie o gęsią skórkę. Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach ludzie na wskroś przesiąknięci są  toksycznym, niezdrowym egoizmem. Wielu ludzi zauważa tylko i wyłącznie czubek własnego nosa a do celu biegnie po trupach nie zważając na konsekwencję i krzywdy wyrządzane innym... Chory egoizm zazwyczaj ujawnia się w dosyć pospolity sposób a mianowicie wyłączną miłością do samego siebie.. Miłość ta skłania do troski tylko i wyłącznie o swoje dobro i dbałość jedynie o własne interesy nie zważając na potrzeby i uczucia innych. Ponad wszystko na każdej płaszczyźnie liczy się tylko i wyłącznie samolubne "JA". 

Ale czy naprawdę warto? Przecież karma wraca.. Bynajmniej ja  jestem takiego zdania, że wszystkie uczynki dobre jak i te złe , prędzej czy później i tak do nas wrócą. 
Moja postawa w tym temacie jest taka, że każdy z nas po części powinien stosować w swoim życiu szczyptę egoizmu. Tak, tak pewnie po owym stwierdzeniu wiele z Was się zniesmaczy i pokręci nosem bo jak to tak zaprzeczać samej sobie... A no tutaj się obronię bo ja  opowiadam się za tak zwanym egoizmem racjonalnym, zgodnym z rozumem. Działa to na zasadzie pozyskiwania dobra dla nas samych nie szkodząc przy tym innym. Co więcej osoba kierująca się tym systemem w bliźnim widzi  przede wszystkim partnera a nie wroga. Moim  zdaniem to  jest właśnie ta drobna a zarazem niezwykle istotna różnica. Przede wszystkim musimy wiedzieć, że racjonalny egoizm łączy się z postępowaniem zgodnym z przyjętymi normami społecznymi. Śmiem twierdzić, że w każdym z nas jest coś z  egoisty. Każdy człowiek chce osiągać sukcesy, spełniać marzenia,  dążyć do samorealizacji osiągać satysfakcję na różnych płaszczyznach swojego życia aby w konsekwencji czuć szczęście. Najważniejsze jednak aby zachować we wszystkim umiar i zdrowy rozsądek. 

Czy to nie jest przykre kiedy widzisz jak wiele związków, przyjaźni a nawet więzi rodzinnych kruszy się przez zachłanność i wiarę tylko w to czego pragnie moje "JA"? Sytuacje kiedy w związku jedno z partnerów zapewnia drugie o swojej miłości i wierności, głaszcze po plecach, całuje policzek a mimo to robi wszystko "pod siebie"? Manewruje czynami i żongluje słowami w taki sposób aby osiągać swoją satysfakcję nie zważając na uczucia swojej drugiej połówki? tłumacząc przy tym- " Ale ja robię to dla nas", " To dla Twojego dobra" chociaż tak naprawdę te czyny są dalekie od Twoich potrzeb i oczekiwań.  

Dajmy sobie czasami chwilę na przemyślenia i zastanówmy  się czy przypadkiem nie biegniemy na oślep za swoimi marzeniami i rozejrzymy się czy przypadkiem nie cierpią przez to najbliższe naszym sercom osoby.. Nie ma nic złego w spełnianiu swoich celów i aspiracji ale warto pamiętać o innych a nie tylko i wyłącznie o czubku własnego nosa... 







Komentarze

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *