#1 Perełki z drugiej ręki - Czyli sklepy typu Second Hand





„Chciałbym ludziom powiedzieć, aby otworzyli oczy i ujrzeli piękno tam, gdzie normalnie się go nie spodziewamy." 

(Jean Paul Gaultier)


Second Handy czyli sieć sklepów bez, których nie wyobrażam sobie życia. Zakupy w takich miejscach sprawiają mi niesamowitą radość i satysfakcję. Należę do grona osób, które nie lubią wydawać dużych kwot na zakup nowych ubrań. Bardzo często przerabiam zakupione  bluzy spodnie, koszulki i przyznaje ma to różne skutki, dlatego niepowodzenie na koszulce za 2 zł boli mniej niż na tej za którą dała bym chociażby 30 zł. Nie lubię również wydawać wielu pieniędzy na coś tylko dla tego, że aktualnie jest "modne" ponieważ moda przemija w mgnieniu oka. Nie mam tutaj na celu urazić osób, które kochają zakupy w tradycyjnych sklepach  i podążają za trendami ale bardziej zachęcić także do poszukiwania tańszych alternatyw. W second handach bardzo często znaleźć możemy kroje ubrań, które aktualnie cieszą się popularnością.  Ja też kocham modę mówiąc, że jej nie lubię zaprzeczałabym sama sobie ale warto wspomnieć, że dla każdego z nas "moda" jest czymś innym.  

W second handach bardzo często znaleźć możemy ubrania wykonane z troche lepszej jakości materiałów, które po kilkukrotnym wypraniu nie wyglądają jak wyciągnięte psu z gardła. Niejednokrotnie zauważyłam, że koszulka kupiona  bezpośrednio w H&M zniszczyła mi się dużo szybciej niż ta zakupiona w lumpeksie.  Dla mnie wielką zaletą jest również różnorodność marek odzieżowych występujących w tym miejscu. Przez nasze ręce przewijają się ciuszki z popularnych sieciówek typu H&M, Atmosphere, Zara, Bershka ale także znaleźć możemy ubrania Nike, Adidas Originals a także te od projektantów i małych butików. 

Prawdą jednak jest to, że nie każdy potrafi szukać perełek w takich sklepach. Moim zdaniem trzeba to po prostu lubić i zdawać sobie sprawę z faktu, że udając się do lumpka na poszukiwania musimy poświęcić "troszkę" czasu. 

Pisząc ten post zdałam sobie sprawę, że w 90% moja garderoba składa się z lumpeksowych zdobyczy. Jedną z moich wielu perełek jest kurta od Michaela Korsa , kupując ją nie zwracałam uwagi na metkę i zorientowałam się o jej marce po kilku miesiącach. Upolowałam również czerwony sweterek z metką  wykonany w 100% z jedwabiu za dosłownie  kilka groszy. 

Dzisiejsze lumpeksowe zdobycze pochodzą ze sklepu " Likido" jednego z dwóch sklepów z odzieżą używaną w Szwajcarii. Niestety tego typu dyskontów odzieżowych w tym kraju można ze świecą szukać bynajmniej w kantonie francuskimNie dałam za wygraną i znalazłam dwa ze sobą współpracujące  jednakże sens ich istnienia jest troszkę inny niż w Polsce. Istotę "ciucholandów" w Suisse opiszę w kolejnym poście z tej serii. 

Na pierwszy ogień idą sweterki, ponieważ idealnie pasują do tej pory roku. Okres jesienno-zimowy to czas kiedy w mojej jak i pewnie waszej szafie królują rozmaitego kroju sweterki.



























Komentarze

  1. te sweterki są cudowne! <3 uwielbiam takie jesienne klimaty

    OdpowiedzUsuń
  2. Beżowy sweter z golfem jest świetny! W second-handach można znaleźć prawdziwe perełki :)
    http://gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *